Okropne czasy wyrywania zębów "na żywca" na szczęście już nieodwołalnie i definitywnie minęły.

Teraz dentysta bezboleśnie leczy ubytki, wyrywa zęby i dokonuje jeszcze wielu innych zabiegów.

Czasami jednak, przy pewnego rodzaju schorzeniach konieczne jest zastosowanie znieczulenia miejscowego.

Robi się to wtedy, gdy ból może być zbyt silny, pacjent odczuwałby duży dyskomfort. Czasem pacjent - nawet mimo niewielkiego borowania - sam prosi o znieczulenie, ponieważ wtedy czuje się spokojny i zrelaksowany, a stomatolog może w dogodnych warunkach wykonywać zabieg. Znieczulenie powoduje, że pacjent nie czuje dyskomfortu podczas borowania - właściwie nie czuje niczego, jego dziąsło jest "niewładne".

Każdy gabinet dentystyczny oferuje możliwość znieczulenia.

Robi się to zwykle przy użyciu strzykawki ze środkiem znieczulającym. Odpowiednio wbita igła i wstrzyknięty środek powoduje, że pacjent traci czucie we fragmencie ust, dziąsła. Po zabiegu taki stan może się utrzymywać jeszcze nawet do dwóch godzin.Chyba każdy pamięta amerykańskie filmy z lat osiemdziesiątych, kiedy to młodzież miała na zębach brzydkie, stalowe aparaty ortodontyczne. Wtedy w Polsce była to abstrakcja.
Z dbaniem o zęby kojarzył się tylko dentysta.
Sytuacja zmieniła się właściwie dopiero w pierwszej dekadzie lat dwutysięcznych.

Zaczęto głośno mówić o tym, że gabinet dentystyczny to nie wszystko - obok niego jest jeszcze gabinet ortodonty.

Ortodonta zaczyna swoją pracę dopiero wtedy, gdy stomatolog jest pewien, że zęby są zdrowe.

Czasami, do założenia aparatu stałego, konieczne jest usunięcie zdrowych zębów, ponieważ zęby są zbyt duże, za ciasno umieszczone w szczęce.

Wtedy takim zabiegiem zajmuje się dentysta.

Ortodonta dobiera rodzaj aparatu.

Trzeba zaznaczyć, że stałe aparaty ortodontyczne są obecnie bardzo ładne, ozdabiane gumeczkami w wybranym kolorze.

Nie przypominają tych stalowoszarych, które pamiętamy z przywołanych wcześniej filmów. Pamiętajmy, że warto inwestować w swój uśmiech, bo dodaje nam on pewności siebie.Od wieków ludzie dążą do tego, żeby ułatwić sobie życie.

Stąd przecież wzięła się potrzeba tworzenia pierwszych narzędzi, późniejszych wynalazków.

Dzisiaj również powstają wciąż nowe, udoskonalane wersje różnych rzeczy, których używamy na co dzień.

Weźmy pod uwagę szczoteczki do zębów.

Chyba każdy dentysta powie, że jest to podstawowe narzędzie, dzięki któremu powinniśmy dbać o higienę jamy ustnej.

Szczoteczka do zębów początkowo była przecież jakimś patyczkiem, którym - odpowiednio zakończonym - szorowano zęby. Teraz szczoteczki występują w wielu wersjach - mają różne rodzaje długości włosia, ruchome, elastyczne główki, które dopasowują się do zębów, antypoślizgowe rączki itd.

Kolejnym etapem rozwoju szczoteczki jest polecana przez wielu stomatologów szczoteczka elektryczna, która wykonuje olbrzymią ilość ruchów i w ten sposób dokładniej czyści zęby.

Kolejnym produktem, ale także narzędziem, jest nić dentystyczna. Dobry gabinet dentystyczny powinien zachęcać pacjentów do jej używania.Praca w gabinecie stomatologicznym nie jest prosta, często spotyka się osoby z fobiami, które boją się usiąść na fotelu. Zazwyczaj są to małe dzieci, ale dorośli też bywają strachliwi.
W przypadku dzieci fobię można złagodzić - lęk nie jest jeszcze tak mocno zapisany w umyśle dziecka, gorzej jednak, gdy nasz pacjent jest dorosły i boi się zabiegu.
Dentysta nie ma obowiązku uspokajać dorosłego pacjenta, ale może dokładnie opisać, jakie konsekwencje będzie miało niewyleczenie zębów, nieusunięcie kamienia nazębnego lub zaniedbanie założenia aparatu.
Taki wykład może odnieść skutek, gdyż nowy lęk, który pojawi się u pacjenta będzie silniejszy niż strach przed dentystą.

W przypadku dzieci, stomatolodzy często stosują przekupstwo, aby nakłonić najmłodszych do otworzenia buzi.

Po wizycie nasza pociecha może otrzymać naklejkę, kalendarz, książeczkę lub zdrowe słodycze, które z wiadomych przyczyn nie zawierają cukru.

Gabinet dentystyczny, w którym przyjmowane są dzieci jest kolorowy, nie znajdziemy tam zdjęć strasznych chorób jamy ustnej, a raczej wesołe obrazki.Mieszkańcy małych miast, miasteczek i wsi mają tę przewagę nad ludźmi mieszkającymi w wielkich aglomeracjach, że otacza ich spokój, brak pośpiechu, piękne krajobrazy.

To niezaprzeczalna zaleta mieszkania na prowincji.

Niestety, są też wady - ograniczony dostęp do różnego rodzaju usług, w tym również tych związanych ze zdrowiem.

Mieszkańcy małych miasteczek mogą korzystać na przykład z przychodni, w której jest jeden gabinet dentystyczny, czynny w określonych godzinach.

Załóżmy, że pracuje tam jeden stomatolog, który - jeśli jest w pracy nieobecny - powoduje, że leczenie jest niemożliwe i pacjent musi szukać pomocy na przykład w innym, pobliskim mieście.

Dentysta, który pracuje w przychodni państwowej, często ma również swój prywatny gabinet, w którym przyjmuje w innym terminie.

W małych miasteczkach również tak jest, ale ilość takich gabinetów jest bardzo niewielka.

Dlatego jest to spory minus - często mieszkańcy wsi i małych miasteczek muszą pokonywać dziesiątki kilometrów, żeby skorzystać z porady lekarza specjalisty.implantolog zabrze implantolog zabrze.
Dodane: 30-01-2020 18:11

Widok do druku:

implantolog zabrze